⏎
Na wstępie warto przypomnieć, że czwartkowe zamknięcie wypadło w dość newralgicznym rejonie cenowym, czyli strefie Fibonacciego: 2230 – 2235 pkt. (koncentrowały się tutaj projekcje
symetrycznej formacji ABCD).
Ponieważ wymieniona struktura jest zaliczana do układów
prowzrostowych (jeśli oczywiście uformuje się w trendzie wzrostowym), należało oczekiwać, że obóz
byków zacznie wykazywać się teraz nieco większą aktywnością.
Początek sesji upłynął jednak pod znakiem ruchu bocznego, co generalnie trudno było interpretować
jako oznakę siły rynku. Niemniej kontraktów utrzymywały się konsekwentnie ponad
przedziałem cenowym: 2230 – 2235 pkt. Kupujący mieli natomiast wyraźny problem z przełamaniem
górnej median line (skonstruowanej na bazie wykresu intradayowego i eksponowanej przeze mnie
w komentarzach online).
Gdy wydawało się, że ruch boczny zagościł na rynku już na dobre, kupujący nagle uaktywnili się
i w szybkim tempie zdołali wykreować kilkudziesięciopunktowy impuls cenowy. Była to na tyle silna
inicjatywa (bodźcem okazał się tutaj analogiczny ruch w Eurolandzie), że kontrakty znalazły się nagle
w rejonie intradayowej zapory podażowej: 2278 – 2281 pkt. zbudowanej na bazie zniesienia 38.2%.
Jak mogliśmy się przekonać obóz przeciwnika starł się tutaj zorganizować jakąś akcję obronną, ale
ostatecznie nic z tych prób nie wyszło.
Kontrakty w dalszym ciągu podążały zatem w kierunku północnym, co siłą rzeczy musiało
doprowadzić do starcia popytu z podażą w przedziale oporu: 2305 – 2309 pkt. skonstruowanym tym
razem już na bazie zniesienia 61.8%.
Ponieważ w końcowej fazie handlu obóz kupujących również dyktował warunki gry, strefa: 2305 -
2309 pkt. została ostatecznie zanegowana. Warto tutaj podkreślić, że zamknięcie FW20Z11
uplasowało się na poziomie 2330 pkt. co stanowiło wzrost wartości kontraktów wynoszący aż 4.3%.
W swoim piątkowym komentarzu porannym sugerowałem, że z racji ukształtowania się na wykresie
prowzrostowej, intradayowej formacji ABCD sesja może zostać właśnie przez ten czynnik
zdeterminowana. Nie sądziłem jednak, że ta potencjalna inicjatywa byków przerodzi się w tak
spektakularny ruch cenowy, który dotrze ponownie w okolice znanej nam już zapory podażowej: 2366
- 2374 pkt.
W piątkowym opracowaniu zwracałem także uwagę, że istnieje pewne podobieństwo bieżącego
impulsu popytowego (czerwone oznaczenie ABCD) do ruchu falowego zaznaczonego na wykresie
szarą, pogrubioną linią (w obydwu przypadkach mamy do czynienia z układem trzyfalowym, po
którym rynek wszedł w silną fazę przeceny).
Trzeba przyznać, że ten piątkowy, niezwykle silny ruch cenowy przestaje trochę pasować do w/w
koncepcji. O zanegowaniu formacji ABCD będziemy jednak dopiero mogli mówić z chwilą wybicia się
kontraktów ponad zakres 2366 – 2374 pkt., co nadal może stanowić dla byków spore wyzwanie.
Warto również podkreślić, że z chwilą dotarcia kontraktów do w/w przedziału cenowego bieżący
impuls popytowy należałoby zacząć analizować pod kątem pięciofalowego ruchu elliottowskiego.
Jest to według mnie niezwykle istotna kwestia, gdyż tak się ciekawie złożyło, że na bazie opisu
struktury w taki właśnie sposób można na przykład stworzyć zakres cenowy: 2460 – 2466 pkt. gdzie
koncentrują się projekcje układu 1-2-3-4-5 (na marginesie należy dodać, że również w rejonie: 2366 -
2374 pkt. wypada kilka istotnych projekcji).
Tak czy inaczej nadal należy według mnie z dużą uwagą przyglądać się strefie: 2366 – 2374 pkt.
Z punktu widzenia klasycznej analizy technicznej warto również wspomnieć, że stosunkowo
wiarygodnym sygnałem technicznym byłoby z pewnością przełamanie zielonej median line (widać ją
na załączonym wykresie). Silnym potwierdzeniem technicznym wskazującym na sukcesywne
zwiększanie się presji popytowej na rynku byłby jednak dopiero ruch cenowy przełamujący znany
nam już węzeł podażowy Fibonacciego: 2366 – 2374 pkt.
Dzisiejsza sesja rozpocznie się prawdopodobnie w rejonie piątkowego zamknięcia, bądź kilka
punktów poniżej tego poziomu. Co prawda gdy przygotowuję opracowanie nastroje na rynkach nadal
sprzyjają kupującym (według zapewnień kanclerz Niemiec i prezydenta Francja we środę zostanie
opublikowany kompletny plan pomocowy), ale piątkowe uderzenie popytu na było jednak trochę
niewspółmierne do inicjatywy byków za oceanem (w swoim pierwszym komentarzu online
przedstawię również istotną barierę popytową Fibonacciego, po przełamaniu której doszłoby do
znaczącego pogorszenia się układu technicznego wykresu w ujęciu intradayowym, choć ten wariant
wydaje się obecnie nieco mniej prawdopodobny).
Paweł Danielewicz
analityk techniczny
DM BZ WBK